Wiem, że wiele osób czekało na rozdział, ale na koniec tego co właśnie czytacie czeka Was niespodzianka. Lub nie. Piszecie, że czekacie na rozdział, tak? Wiecie, że nawet się tego nie spodziewałam? To znaczy, jasne, byłam pewna, że ktoś czyta moje opowiadanie. Zastanawia mnie tylko jedno, nabijacie tylko wejścia? Czytacie moje wypociny? Ja tego nie widzę. Nie widzę waszych komentarzy. Fakt, jest ich kilka, ale dodają je zazwyczaj te same osoby. Wiem, że napewno czyta to więcej osób. Dlaczego nie dajecie mi motywacji? Jak mam pisać kolejne rozdziały skoro w mojej głowie ciągle pojawia się pytanie "Po co masz zaczynać? I tak nikt tego nie czyta". Takim właśnie sposobem nie napisałam nic od ostatniego rozdziału. Chcecie dowiedzieć się więcej o życiu Amandy? Komentujcie. Piszcie komentarze pod tym postem. Chcę zobaczyć komentarze chociaż garstki ludzi, którzy to czytają. Mogę Was zapewnić, że historia, którą próbuję zamieścić na tym blogu Was zaskoczy. Nie będzie czegoś typu jest sobie Amanda, którą uratuje Justin.
Czytasz? Komentuj. Dzięki twojej opinii/komentarzowi jest szansa, że uwierzę w siebie i Was. Zacznę przykładać się do opowiadania i będę pisać regularnie. :)
A no i wiadomość, o której wspomniałam. Jeśli będzie tu kilka (liczę na więcej, haha. Tak, jestem zachłanna c:) komentarzy to poświęcę noc i napiszę dla Was ten rozdział.
Enjoy, wyczekujcie (lub nie) kolejnych rozdziałów! A ja będę wyczekiwała nowych komentarzy c:
Uwielbiam to opowiadanie i wchodzę codziennie żeby sprawdzić czy jest nowy rozdział ;) CZEKAM<3
OdpowiedzUsuńProszę Cię napisz kolejny rozdział PROSZĘ. Ja wiem, że bardzo zależy Ci na komentarzach i w ogóle, ale ja już tak bardzo nie mogę się doczekać na kolejny. PLOSEEEEEEEEEEEEEE <3
OdpowiedzUsuń